poniedziałek, 29 listopada 2010

Małe wielkie zmiany

Od długiego czasu zauroczona byłam-jestem sofą z IKEA Ektorp,ale wiadomo,zawsze jest-było jakieś "ale".W końcu podjeliśmy z moim M. damsko-męską decyzję i zakupiliśmy moja wymarzoną sofkę.Wiadomo,że podoba mi się bardzo w kolorze jasniutkim, ale rozsądek zmusił mnie do wybrania praktyczności i stanęło na kolorze brązowym. Nie chciałam już zagracać i tak zagraconego wielofunkcyjnego pokoju,więc zamiast fotela zagościł podnóżek Bromma, z bardzo fajnym funkcjonalnym pojemnikiem.
No i teraz spanko-pierwsza klasa,160cm szerokości to po wieloletnim spaniu na 110cm wersalce naprawdę sprawiło nam nielada komfort:))
teraz mój pokoik jest juz taki,jaki chciałam a nowa lampeczka pomaga w pracy przy komputerze w tak ponure dni...




Nasze Świąteczne ozdoby będą w tym roku skłaniały sie ku czerwieni,ale o tym ...wkrótce:)) Dziś śnieżek sypie od samego rana,życzę sobie i nam wszystkim tak urokliwej pogody na Święta:)))


piątek, 19 listopada 2010

Niegarażowa ale wyprzedaż, Girlandka z ubranek i sweterek dla Demi:))

Witajcie,szykują się u mnie małe zmiany wystroju. Ponieważ nie udało mi się posiąść sztuki "nadmuchania" mojego eM do większych gabarytów( i tak sie dziwię jak ja to wszystko upycham w moich kątach?!) muszę pożegnać sie z pewnymi moimi duperelami,bo ich gabaryty niestety za mocno ograniczyły moje funkcjonowanie i , również niestety element racjonalnego użytkowania powierzchni mieszkalnej przewyższył funkcje iście dekoracyjne... A tym bardziej ,że to tylko korytarz i widokiem tych rzeczy napawać mogę się mniej ,niż gdyby stały w szumnie nazywanym - salonie, staram sie sobie samej tłumaczyć, że komódki w tych kątach przydadzą się zapewne bardziej...
Tak więc na pierwszy ogień pod młotek pójdzie (a raczej już poszedł-rano go wysyłam pewniej miłej osóbce) stoliczek-pomocnik,taca na nóżkach czy jak to tam jeszcze nazwać.
Jego wymiary to 50 na 70 na 63cm, stan jak na fotach, jak komuś przeszkadzają małe plamki na blaciku ,można go pociagnąć farba,mnie nie przeszkadzaja ,bo zawsze leży na nim jakaś serwetka.

Dla zainteresowanych mam jeszcze jeden stoliczek,ciut mniejszy z szufladką,ale niestety jest tylko lekko oczyszczony i czeka w kącie na bielenie,no i nie wiem czy się doczeka...


Kolejnymi rzeczami z którymi muszę się z bólem serca rozstać, są kute,metalowe świeczniki. Wysokość 70cm i 80cm



Poza tym mam do sprzedania jeszcze szklany klosz śrenica ok.21cm,wysokość ok.12cm
Osłonka na donicę (może być dla storczyka,przez ozdobne wyciecia dociera światło do korzonków.) wys.16cm,średnica 13cm

 Anioł ceramiczny ze złoconymi skrzydełkami. Mam takowe dwa, jeden może nadać innemu wnętrzu odrobinę romantyzmu :)) wys.ok.35cm

Obraz w ramie bielonej ze spękaniami w stylu shabby chic. wymiary 25cm na 60cm.Szyba antyrefleks.


Wiem wiem,bazarowo mi się dziś na blogu zrobiło, ale zrozumcie, muszę część tych rzeczy posłać w dobre ręce, więc jeśli ktoś zechciałby którąś z nich przygarnąć do siebie,piszcie na maila, napewno dogadamy sie co do ceny...Zrozumcie każdy grosz do wymarzonego Ektorpa sie przyda :)))
alafalsz@wp.pl

Oprócz tego moja psinka dostała nowe ubranko na jesienno-zimowe szarugi. Prawda że jej "do pyszczka?"
Ikeowe podusie tez na sprzedaż...

A na koniec sweterkowa girlandka ,podpatrzona w pewnym "skandynawskim" sklepiku zdobi mój "kominek" :))


Kochane kobietki w związku z Waszymi pytaniami,podaje proponowane przeze mnie ceny
Stolik biały SPRZEDANY
klosz 25zł
anioł 39 zł
Swieczniki 85zł
stoliczek niepomalowany 79zł
podusie ikeowe(poszewki) po 28zł (z wkładem 38zl)
osłonka 10zł
obraz 35zł
Girlandkę-pranie ze sweterków czapeczek i skarpet może zrobić moja ciocia za 35zł(po 3 szt sweterków,czapusi i skarpetek)
do wszystkiego + przesyłka,co się da listem ,reszta paczka wg.wagi i gabarytów.
Pozdrawiam:))

niedziela, 7 listopada 2010

Wspomnienia "Helołinu",ikeowe poduchy i KOCYK

Listopad na dobre zamieszkał w naszym życiu i choć pogoda zupełnie nielistopadowa, ciemność wczesnego popołudnia przypomina nam codziennie,że nieuchronnie zbliża się zima. Niby nic nie mam do jesieni i zimy ale w wersjach jesień-słońce grzejące nasze twarze,kolorowe liście spadające z drzew,kasztany. Zima natomiast z puchową śnieżną pierzynką, iskrzącą się w niemrawo przebijających promykach upragnionego słonka, ciepło domowego ogniska( brak kominka rekompensują latarenki i świece). Póki co dzisiaj szaro i ponuro,chłodna i bezsłonecznie. Jak będzie zima - zobaczymy.
Oczywiście listopadowe Święto Zmarłych było w tym rogu dość wydłużone.Dzięki temu obyło się bez "korka" na cmentarz, przynajmniej nam tak sie udało dojechać. Oczywiście refleksje i zaduma nad tym , co było, co nieuchronnie przemija. Ale też znajdujemy zawsze trochę radości i zabawy z dnia, który w Polsce coraz bardziej toruje sobie drogi ,czyli Halloween. Ja nie znajduję w tym dniu święta, z tym wszystkim co mnie słowo "święto" przynosi, nie tworzę z tego ideologii, poprostu odnajduję kolejny moment do zabawy.
Wycinanie dyni nie było łatwe, ponieważ to jakaś niejadalna dla ludzi odmiana okazała się bardzo twarda, ale po "zguglowaniu" przez syna jak mogłaby wygladać, powstało takie oto COŚ
A tak bawił się mój siostrzeniec, którego przedpokój(dobrze ,ze do remontu) zamienił sie w stare cmentarzysko












No ale- było minęło,dynka wylądowała już w koszu , ponieważ w domciu po kilku dniach zaczęła jak zwykle najzwyczajniej w świecie pleśnieć. Nie pomogło natarcie jej solą,pryskanie lakierem,sytuacja jak zwykle,2-3 dni i po lampionie. Może znacie jakieś czary jak zachować dłużej swieżość dyniastego lampionu?
Poza tym,chwyciłam za szydełko, po baaaardzzzoooo długim czasie. Nie nie, sama nie zrobiłam mojej wymarzonej narzutki, kocyka. Zrobiła go moja ciocia, dla niej szydełko to zdecydowanie prostsza sprawa, niz dla mnie. Według mojego planu "usztrykowała" 30 kwadratów ok.30 na 30cm, wg. porady Elisee, z 3 kolorów włoćzki-brąz,beż i szary. Bardzo lubię ostanimi czasy te kolory i dlatego właśnie je wybrałam.
Mój udział w tm dziele ograniczył sie do pozszywania (też szydełkiem) tychże kwadratów i obrobienia całości dokoła .
A wyglada to tak
  Świetnie sprawdza się jako okrycie kocyk przy wieczornym ogladaniu TV.
Poza tym dokończyłam wreszcie pudełko na serwetki, stało i czekało ładnych pare miesięcy, no ale cóż tak już mam, jak nie ma natchnienia, żadna robota mi nie idzie i odwrotnie jak "mnie natchnie" siadam,wyciągam farby i nie ma znaczenia,że jest na przykład 23...
Tym razem po decoupagowym ozdabianiu papierem, potraktowałam pudełeczko cracle dwuskładnikowym na wierzchu. Nie wiem tylko, czy pozostawić w wersji takiej subtelnej bieli, czy wetrzeć w spękania trochę złota czy srebra... Dodałam też metalowe narożniczki.
Przyszła też kolej na uszycie poduch z ikeowego materiału. Tu pokłon dla tesciowej, która dzielnie znosi i realizuje moje szwalniane projekty. Najwięcej problemu miałam z doborem guziczków i tak jednej w udziale przypadły drewniane, ręcznie malowane(podobno) z kwiatuszkami a drugiej drewniane, przypalane kołeczki.
Podusie są bardzo wygodne,bo dość duże ok.50 na 55cm.


Myślę,że pasują kororystycznie do mojego wypoczynku, który niestety postanowiłam sprzedać. Bardzo go lubię, jest funkcjonalny ale zdecydowanie za mała powierzchnia do spania, no i odkąd zagościł w naszym wielofunkcyjnym pokoju stół z sześcioma krzesłami, nie mam miejsca na wypoczynek typu wersalka + 2 fotele. Wypoczynek nie jest zniszczony, dobrze wykonany, na bonelach, gdyby ktoś był zainteresowany , piszcie na maila. Nie wiem, może z wiekiem człowiek bardziej marudny sie robi. No i cóż ja mogłam wybrać, chyba nikogo nie zaskoczę, że Ikeowego Ektorpa. Uwielbiam  tę sofę, łudząc sie nadzieją , że jej funkcja spania(160cm szerokości!!!) będzie adekwatna do wygladu,który mnie zauroczył. Jeżeli mieliście jakieś doswiadczenia w tej materii, podzielcie się ze mną.
To chyba na tyle, pozostaje mi pokazać Wam nowego aniołeczka, dla którego jeszcze nie znalazłam ostatecznego miejsca, ale gdyby ktoś miał ochotę na takiego, piszcie, robi je pewna Pani która pieniążki ze sprzedaży , przeznacza na zabawki dla przedszkolaków, swoich podopiecznych. Widać są na swiecie bezinteresowni , dobrzy ludzie :))