piątek, 28 października 2011

WYNIKI CANDY



Witajcie,dziękuję bardzo za   wspólny udział w mojej zabawie.Jestem bardzo "dźwięczna" za ciepłe i miłe słowa kochani. Drogą losowania (wybaczcie ,że komputerowym programem,ale na nic czasu jakoś przed tym Świętem Zmarłych) wygrała "amaggie" z nr 14  komentarza. Bardzo proszę skontaktuj się ze mną mailowo :) i oczywiście serdecznie gratuluję.


Wylosowałam też drugą osobę, ale do niej wyślę candy-niespodziankę-pocieszajkę.
Ta trafi do "Gosi" z 9 nr komentarza. Również poproszę o namiary :)
No i JESZCZE RAZ serdecznie gratuluję.
 


wtorek, 25 października 2011

JUŻ OSTATNI RAZ (a może nie...) CHWALĘ SIĘ PODUSIAMI




WYBACZCIE :)
Ale tak mnie to wciągnęło,że nie mogę się oprzeć,żeby Wam nie pokazać.Kolejne trzy podusie "poddupniczki" na drewniane siedziska krzeseł. Bardzo jestem z nich zadowolona i dla porównania w znanym, pięknym ale dla mnie zbyt drogim sklepie, nie kosztują 198zł .
Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za udział w moim pierwszym blogowym Candy a wyniki ogłoszę w piątek :)





Jeśli ktoś ma takie podusie ochotę ,proszę piszcie na dekolandia@dekolandia.pl lub zajrzyjcie do mojej Galerii która mam nadzieję od jutra będzie znów normalnie działać :)

niedziela, 9 października 2011

Dalszy ciąg nadrukowego szału i CANDY W DEKOLANDII


Witajcie,nadrukowy szał ogarnął mnie całkowicie i każdą wolna chwilę wykorzystuję właśnie na to.
Metoda prób i błędów pozwala osiągnąć mi wreszcie zamierzone efekty. Ponieważ wiele z Was też próbuje i poszukuje, dzielcie się proszę swoimi spostrzeżeniami i pomysłami, oczywiście te z was, które tego chcą, bo wiemy doskonale, że niektórzy wolą swoje postępy owiać słodką tajemnicą i pozostawić tylko dla siebie i oczywiście - wolna wola :)
Ja cały czas eksperymentuję z Citra Solv i różnymi wydrukami, kserówkami z różnych dostępnych miejsc, bo jak wcześniej pisałam, w moim przypadku nie każdy wydruk chce się przenieść na tkaninę, dlaczego? bladego pojęcia nie mam ale się nie poddaję.
Próbowałam też za poradą niektórych z Was acetonu i to najtańszy, łatwo dostępny sposób ale napewno nieprzyjemny zapaszek i niestety, co wypróbowałam piorąc takie same dwie ściereczki, w pralce automatyczniej nastawionej na 60st.C., proszek do "białego" jedna z nadrukiem Citra Solv,druga- aceton, po nadruku nazwijmy go "acetonowym" pozostał nikły ślad, natomiast nadruk "citrowy" jest w zasadzie bez zmian. Dowodzi to jednego, aceton tak ,ale na woreczki zapachowe, ozdobne wieszaczki i wszystko to,czego prać ani często ani w wysokiej temperaturze nie będziemy musieli. Ponieważ ja wymyśliłam sobie podusie na moje "skórzane" krzesła, żeby tylnej części ciała przyjemniej było a głównie ze względów estetycznych (po prostu uwielbiam wszelakie pokrowce, poduchy na siedziska) i prać będę je musiała często i gęsto, nadruki (grafika z Graphicsfairy) przeniosłam na materiał za pomocą Citra Solv.

Dużo już o tym było ale dla zainteresowanych po krótce raz jeszcze mój "tutek" obrazkowy










I w końcu mam dwie wersje poduch,nazywam je
"numeryczną"

i "fotelową"

Poduchy będą miały jeszcze szerokie wiązania z tyłu zwieńczone kokardami ale brakło mi materiału i muszą poczekać na następny wypad do IKEA.

Jeśli jesteśmy dziś w temacie nadruków zrobiłam jeszcze kilka rzeczy (do kupienia w mojej Galerii)ale tym razem na drewnie z których również jestem bardzo zadowolona.




A dla znajomków taca do sypialni z sentencją, jaką sami sobie wybrali :) (nie znam włoskiego,ale ponoć to coś w rodzaju,że - kobieta i wino uszczęśliwi i starego i młodego...



A skoro nadrukowy szał u mnie trwa ZAPRASZAM NA CANDY
Do wygrania nowa poszewczka z nadrukiem z Citra więc "niespieralna" :) Wersja "numeryczna" oraz niespodzianka .


 Proszę o link na waszych blogach (jesli macie taka ochotę i prowadzicie bloga), wpisywanie się w komentarzach i pozostawienie swojego maila :)
Serdecznie zapraszam tych blogujących jak i czytajacych :)
Wyniki ....mmmm...powiedzmy, że ogłoszę jeszcze w tym miesiącu, czyli do końca października :)

A teraz pozdrawiam wszystkich serdecznie i pędzę spełnić dzisiejszy obowiązek, wierząc w lepsze jutro, w dobrą przyszłość nas i naszych dzieci . Papa