poniedziałek, 26 listopada 2012

Sezon na kominki trwa,czyli atrapa numer dwa !!!



Musiałam TO gdzieś wcisnąć. Podobno marzenia trzeba spełniać a ja marzyłam o takiej atrapie ( o jakiejkolwiek) od co najmniej trzech lat! No trzech sezonów jesienno-zimowych, bo jakoś latem nie przychodzi do głowy zbyt często temat kominka,chociaż świece są u mnie obecne ZAWSZE!
Wiedziałam ,że moje zachcianki typu latarenka mężu spełnia i zrobiliśmy nawet sztuk dwie ale ,że będzie chciał i umiał zrobić mi taki portal( gotowe sa nie bardzo osiągalne dla mnie cenowo i nie pasujące wielkościowo),to przyznam trochę wątpiłam.
Jednak gdy zrobiłyśmy u koleżanki jej portal o którym pisałam w poprzednim poście,temat powrócił, więc zagadnęłam mojego M, czy nie zrobiłby mi czegoś w tym stylu,tyle ,że ja z racji ograniczonego miejsca muszę mieć coś nie za wielkiego i bardziej mobilnego,nic na stałe (wiecie-randka ,nie małżeństwo). Na co mój cierpliwy i wyrozumiały M stwierdził-zrobię Ci,tylko znajdź na to miejsce i byle nie na drodze do łazienki :)
Polatałam z gratami z kąta w kąt ale jednak wszystko wróciło na swoje miejsca,bo, albo jestem upierdliwa albo wreszcie wszystko stoi po latach tak jak stać powinno i tak nam najlepiej i najwygodniej,że nici z przestawiania. 
Zdecydowałam,że wcisnę atrapę koło sofy a stół przesunę nieco w stronę drzwi i MUSI SIĘ ZMIEŚCIĆ!
Pozostało wertowanie fotek z netu ,których mam przez te lata dość sporo ,potem plan i zderzenie z rzeczywistością-co mamy w zasobach LM czy Casto i co DA się z tego zrobić.
Przywieźliśmy sterty dech,listewek,klej,gwoździe ,śruby,pilnik,papier ścierny,piłę i do dzieła.
Najpierw był taki plan






Potem zakupy

Przymiarki



 Cięcie,skręcanie,sklejanie




I wreszcie moim oczom ukazał się wyczekany,wymarzony,własnoręcznie moimi i mojego M rękoma zrobiony

Pozostała kwestia jak go pomalować.Pierwotnie miał być biały,wiadomo,ale żal mi było zamalować farbą takich śliczniutkich jaśniutkich deseczek więc jednak potraktowałam go dwoma warstwami bejcy wodnej o dziwnej nazwie ostrężyna, co dało efekt starej szarej deski i taki właśnie podoba mi się bardzo... :)
Kusi mnie jeszcze na środku dodać drewniany dekor, coś w stylu
Jak myślicie ? 




Pozostało skombinować drewienka pod "palenisko" w miejsce tymczasowo stojących szyszek. I już nie mogę doczekać się girlandek,skarpetek,stroików jakim wypełnię go na święta.
Prawda ,że radocha ?! Dziękuję Ci mój M,jesteś WIELKI !!!!

A wieczorową porą i z drugiej strony pokoju...sama nie wiem,gdzie mu lepiej...


Dodałam dekor :) 



                                                             Zapraszam :)




środa, 14 listopada 2012

Jak dwie baby zrobiły portal kominkowy.





 Od długiego czasu wertowałam internet oglądając różnego rodzaju kominki, dekoracje wokół nich,aranżacje kominkowe we wnętrzach. Ubolewam,że nie mogę znaleźć dogodnego miejsca chociaż na atrapę kominka w moich czterech kątach ale ku mojej radości znalazła takowe miejsce moja koleżanka.

Postanowiłyśmy więc,że zrobimy taki portal kominkowy u niej w salonie.
Najpierw zaczęły się poszukiwania po marketach budowlanych dogodnych dech,ale to co dla nas wydawało się "dogodne"(chodziło o jak najmniejszą ilość rzeczy które wymagały by bardziej specjalistycznego sprzętu niż nóż czy młotek,ewentualnie "pistolet" klejowy) okazywało się jednak niewykonalne w warunkach,nazwijmy je-domowych. Niestety grube dechy nie wchodziły w grę. I tak o to znalazłyśmy produkt zastępczy,bardzo dobrze "udający" oryginał - belki z poliuretanu.
Są to leciuteńkie belki o długości 2-3-4 metry,które łatwo można pociąć.
Nam starczyła belka 3 metrowa,przecięta na 3 części, z zachowaniem odpowiedniej szerokości bo to było dla nas najistotniejsze, pozostały kawałek został przecięty na pół (wysokość nie była już istotna co do milimetra.
Tak pocięte belki skleiłyśmy ze sobą klejem klejem montażowym Den Braven, szpary uzupełniłyśmy styropianem(belka poprzeczna po mocowaniu do belek pionowych musiała ciut wystawać dla lepszego efektu wizualnego,to też od strony ściany zrobiła się 2 cm szparka ,którą należało wypełnić).Poza tym przecięta belka miała tylko z jednej strony zakończenie z  drugiej zaś była pusta wiec też uzupełniłyśmy to styropianem i masą gipsową "podrapałyśmy " kształt słojów drewna.



Ozdobne wsporniki to styropianowa sztukateria podkolorowana na wzór starych belek.
Całość pomalowana metodą suchego pędzla białą emalią.
Kolejny dzień pracy to właśnie samo malowanie,przecieranie,doklejanie.'
Nie podobało nam się puste wnętrze kominka

 wiec na pilśniowej płycie zrobiłyśmy atrapę cegieł,formując je po prostu patykiem i rękoma na masie typu redlief-Fox decorator.



 Doszła też szklana półeczka. I na razie  jest tak.

A co jeszcze przybędzie....? kto to wie? :))

                                                                Zapraszam