Best Blogger Tips

piątek, 13 grudnia 2013

Pierwsze świąteczne zajawki

Nie wiem jak Wy,ale ja najbardziej lubię ten czas PRZED, bieganie,sprzątanie ,szykowanie. Ponieważ w tym roku zdecydowanie się "zakominkowaliśmy",ale terminy dotrzymane,klienci zadowoleni i wreszcie moja siostra też a naczekała się na swój kominek dłuuugoo(foty w następnym poście) dopiero od wczoraj wychodzę na prostą w odgruzowywaniu chałupki. Nie mogłam się już doczekać rozpakowywania pudeł, przez rok skrzętnie chowanych w zakamarkach piwnicznego bałaganu. Ale wszystko przetrwało, bombki 3D nie potłuczone,szyszki nie pogniecione i (o dziwo) działają nawet sznury lampek, przynajmniej tych, które na razie rozpakowałam. Tak więc część pierwsza Świątecznego kiczu u mnie już na miejscu. Zapraszam - a ja pędzę po gorący kubek z herbatką i zaczynam buszowanie po waszych blogach, ponieważ od jutra URLOP, ależ mi tego brakowało !!!
Zapraszam


































czwartek, 31 października 2013

Dyniowe BOO !!!! Zupa i placek dyniowy :)

Nie z tradycji, nie z wierzeń ,po prostu dla zabawy.
Na Halloweenowo , lub na Pampkinowo,jak ktoś woli :)















Nietoperki wycięte z czarnego kartonu, ściągnięte ze strony Marty Stewart.Myszy i szczury też znalezione gdzieś w necie.
Pajączki plastikowe ale bardzo naturalnie wyglądające.




A skoro w temacie dyni jesteśmy,u nas na wieczorną kolację zupa dyniowa,ale na troszkę inny sposób gotowana,bardziej na ostro ,ja ją nazywam "po tajsku" a przepis zasięgnięty z programu Ewy Wachowicz.

składniki

plaster dyni około kilograma
puszka mleczka kokosowego
pasta curry czerwona,lub przyprawa w proszku
2 cebule
główka czosnku
sól,pieprz,tymianek
oliwa
pestki dyni
cytryna lub limonka

-dynię oczyszczamy z pestek i miąższu,kroimy na mniejsze kawałki i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.skrapiamy oliwą,solimy,oraz oprószamy tymiankiem
wkładamy do piekarnika wraz z główką czosnku i cebulą i pieczemy w 180 stopniach około 40-50minut

-w międzyczasie  gotujemy szklankę,dwie bulionu,oczywiście najlepiej "swojskiego" wywaru z warzyw czy mięska ale jak nie mamy czasu i użyjemy kostki rosołowej-nic się nie stanie.
- w garnku na łyżce oliwy zasmażamy 1 cebulkę pokrojoną w kostkę,jak cebulka się zeszkli wkładamy pastę curry i tutaj zależy co-kto lubi, ja włożyłam 2 łyżeczki i zupka wyszła średnio ostra,musimy trafić w swój gust.
Na suchej patelce możemy też podsmażyć pestki dyni ,którymi udekorujemy podawana na stół zupę.
-do cebulki i pasty curry dodajemy puszkę mleczka kokosowego i gotujemy chwilkę dodając bulion.
-bulionu nie za dużo około szklanki może ciut więcej,jeśli dodamy więcej zupka będzie rzadka,ale też mleczko kokosowe mniej wyczuwalne.
-sprawdzamy miękkość dyni,jeśli łyżka swobodnie nam wchodzi ,przekładamy kawałki dyni do garnka cały czas gotując na wolnym ogniu przez chwilkę,bo dynia jest już miękka.

-usmażoną cebulę obieramy i wkładamy do zupy,ząbki czosnku wyciskamy tez do zupy,takie pieczone są miękkie i mniej ostre.
-całość miksujemy blenderem ręcznym
- na koniec zakwaszamy cytryną lub limonką(według smaku- ja dałam połowę cytryny ,połowę limonki)
-dekorujemy pestkami dyni i pietruszką
                             GOTOWE

Pozostaje cieszyć się smakiem,ciepłej,rozgrzewającej zupki dyniowej.
                           Smacznego




A na deser,proste ciasto dyniowe
                                         
                                                     Składniki
                                   -1 szkl. oleju
                                   - 4 jajka
                                  - 2 szkl. utartej dyni(na oczkach jak buraczki na jarzynkę)
                                  - 2 szkl mąki
                                  - 2 szkl cukru
                                 - 2łyżeczki proszku do pieczenia
                                 - 1 łyzeczka sody
                                 - szczypta soli,orzechy,rodzynki

Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę,stopniowo dodajemy mąkę i olej a na końcu utarta dynię, proszek do pieczenia, sodę i cynamon do smaku(opcjonalnie),oraz rodzynki,orzechy,co kto lubi,ja ostatnio dodałam żurawinę moczona kilka godzin w rumie.

Pieczemy około 40 minut w 180 stopniach.
Możemy polać polewą , lukrem, posypać pudrem.

niestety fotki robione w trakcie niechcący usunęłam z telefonu
ale rezultat jest taki 


Wilgotne,słodkie ciasto,zapewniam,że smakuje lepiej niż wygląda :)

                                    Smacznego i bawcie się dobrze :))

sobota, 12 października 2013

Pobielało,choć za oknem nie zima jeszcze...


Krótko, bez zbędnych opowieści . Pobielało w moim saloniku. Nowy pokrowiec na Ektorp i nowy kominek. Wszystko w bieli. W jesiennej atmosferze pięknego słonka...
























Czekam jeszcze na nowe podusie,ale o tym następnym razem.

                                        Pozdrawiam :)