Best Blogger Tips

środa, 4 sierpnia 2010

Nie Vicky,nie Cristina ale Paryż ,Monaco i Barcelona



Jutro zapraszam w dalszą podróż :))





Oczywiście nie mogłąm się oprzeć, żeby nie kupić jakiejś gazetki wnętrzarskiej po francusku, nie znam francuskiego ale tak ,poprostu zeby mieć i juz:)) w końcu dyplom odebrałam,mogę się nazywać -dekorator wnętrz:)))





















Owładnięta cały czas wakacyjnymi wspominkami,z głową pełną obrazów i przeżyć podzielę się z Wami tym,gdzie byłam i co zobaczyłam.Oczywiście nie mogło zabraknąć mojego ukochanego Paryża i choć upał był niemiłosierny...warto było :)))

środa, 16 czerwca 2010

Co ostatnio z targu przytargałam

Czyz nie są urocze???







Ale najwazniejszy zakup to dwie klateczki sierotki które wpadły w moje ręce no i oczywiscie musiałam je "szajbnąć" :))















Po niedzielnej giełdzie klamotów przytargałam pare cacuszek,małe donice,wazoniki,duperelki

Wielka przemiana,czyli jak pozbyłam się fioletów i zyskałam stare - nowe okno.









Cieszę się więc teraz słoneczkiem i nowymi poremontowymi nabytkami :))





Wreszcie sie obmalowałam,własnymi łapkami.Mam też nowe-stare okno,które ku mojej radości wpuszcza rankiem słonko do pokoju,co mnie bardzo optymistycznie nastraja,tym bardziej,ze słonka u nas "jak na lekarstwo".Oknisko stare przytargałam,oczyściłam,odmalowałam i wstawiłam w płytę z karton gipsu,bo na tej scianie mamy drugie okno w pokoju,nie wiedzieć czemu jakoś ni w 5 ni w 9 za drzwiami,zupełnie niesymetrycznie.(Przymiarkę pokazywałam we wcześniejszym poście) Nie podobało mi się,więc je po wprowadzeniu zakryliśmy płytą z karton gipsu,a teraz gdy na tej ścince zamieszkał stół-zatęskniłam za oknem...za słonkiem i wierzcie mi ,załuję,ze tak późno !!!!Malowanie zajęło mi 3 dni wyjęte z zyciorysu,przypłaciłam to bólem rąk i karku,bo wierzcie mi zamalować moje fiolety bielą i bezem nie było łatwo...ale było warto :) Zapraszam ...

wtorek, 1 czerwca 2010

Dla mojego Dziecięcia











Szczególnie Dla mojego Syncia :))

Stare nowe abażurki i ozdóbki





































Zrobiłam w przypływie weny twórczej abazur na lampę w kuchni ,na lampkę nad stołem,lampę stojącą oczywiście do pokoju z wiadomym motywem oraz pasujacy motywem obrazek i anielską szafeczkę na klucze

poniedziałek, 31 maja 2010

Serducha i kuchareczka
















Pokażę Wam jeszcze,co wyjęłam przed chwilką z zamokniętej dzisiejszym deszczem paczki. Kilka wspaniałych serdeuszek i małą "kuchareczkę" na pociechę pochmurnego dnia...zakupione u pewnej Katarzyny :))

Okno ze starego młyna


Chociaż maj nas wogóle nie rozpieszcza w tym roku , dzisiaj znowu leje , postanowiłam działać.Kupiłam niedawno staruteńkie ,zardzewiałe okno,nazwałam je oknem ze starego młyna,oczyściłam,odnowiłam,odmalowałam,oszkliłam i pokażę Wam gdzie znalazłam mu miejsce....Docelowo bedzie to wyglądało ciut inaczej ale "o tem potem". Dawno mnie nie było,znaczy być cały czas byłam,czytałam,przeglądałam ale z takich i innych powodów nie mogłam sie zebrać do pisania...może teraz będę bardziej systematyczna...