środa, 4 sierpnia 2010

Nie Vicky,nie Cristina ale Paryż ,Monaco i Barcelona



Jutro zapraszam w dalszą podróż :))





Oczywiście nie mogłąm się oprzeć, żeby nie kupić jakiejś gazetki wnętrzarskiej po francusku, nie znam francuskiego ale tak ,poprostu zeby mieć i juz:)) w końcu dyplom odebrałam,mogę się nazywać -dekorator wnętrz:)))





















Owładnięta cały czas wakacyjnymi wspominkami,z głową pełną obrazów i przeżyć podzielę się z Wami tym,gdzie byłam i co zobaczyłam.Oczywiście nie mogło zabraknąć mojego ukochanego Paryża i choć upał był niemiłosierny...warto było :)))

2 komentarze:

  1. Przywitam sie i z mety muszę bo Paryz ...to to o czym marzy mi się teraz najmocniej ...pięknie ..parysko ...a gazetkę wnetrzarską na bank bym kupiła ...zostaje na chwilke i patrze ...patrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne te pierwsze zdjęcia!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz,w wolnej chwili się z nim zapoznam :)