Best Blogger Tips

poniedziałek, 7 września 2015

łazienkowo...po-remontowo i nie tylko

Zbieram się i zbieram z tym postem i chociaż już minął dobry miesiąc odkąd skończyliśmy remont łazienki,jakoś nie jestem zadowolona z fotek i w sumie nie wiem, co mam wam pokazać,tak więc spróbuję pokazać wszystko,po kolei.
Moja staruszka miała już 15 lat,o remoncie gadam już ze dwa lata(lekko!) ale zawsze były jakiś inne priorytety. Najważniejszy-studia syncia,te mniej ważne-nasze wakacje i w ten oto sposób ciągle remont był spychany na zasadzie -nie jest jeszcze tak źle ! I Jasne -tak źle to na pewno nie było ale dobrze też nie. I w końcu się zebraliśmy.
Jak to ja,zdecydowanie niezdecydowana i zmienna ze mnie osoba, więc długo dumałam co i jak.Wiedziałam jedno MUSZĘ MIEĆ WANNĘ. No i się zaczęło,a ,że się nie zmieści a,że lepiej brać prysznic a ,że... a,że...Oczywiście to były argumenty moich panów ale nie popuściłam! I MAM WANNĘ,której nie oddam aż do starości,jak kolana odmówią posłuszeństwa ha ha,daj Boże za 20 lat czyli koło 60tki!

Po krótce miało być biało,miało być z drewnem,miało być z "dziwną" komódką pod umywalkę,miało nie być pałacowo,raczej prosto ale nie byłabym sobą,gdybym nie przemyciła paru szczegółów a więc .....
Proszę bardzo

Oto ci ona-moja wymarzona !
  a było sobie tak..













 płytki ściana-z kolekcji Tubądzin  All in White,połączyłam 3 wzory i najgorsze było to,że cegiełka w żaden sposób nie "zgrywa" się wymiarem z płytką podstawową,więc trzeba było się troszkę naprzeliczać ,żeby płytki skończyły się na jednej wysokości,bo nie chciałam,żeby były ułożone do samego sufitu.
podłoga Korzilius,piękna płytka do złudzenia przypominająca panel,lekko perlista.




i powolutku coś zaczęło się wyłaniać z ogólnie panującego bajzlu








 Długo medytowałam, jeśli chodzi o baterie,podtynk,deszczownice...w końcu stanęło na klasyce Kludi i Grohe,bez podtynków bez deszczownic i jestem bardzo zadowolona,miało być prosto ,czysto,funkcjonalnie.
Jedyne czego NIE miało być to szyba- parawan prysznica. Ja chciałam zasłonę,bo to pobrudzi się, fiu wywalę, kupię nową, ale moi panowie mnie przegłosowali,no tylko sprzątać jak zwykle nie ma komu! Ale jest szyba Cersanita,z powłoką,przyznam,że myje się nawet ok. I bez problemu pasuje do wanny Koło Modo.
Wucet też z Koła,model bez obrzeża,rimfree,rewelka do mycia ,to prawda !

 W fazie przymiarek komody kupionej na olx
Komoda była niebieska,ładna i taka miała zostać ale nie byłabym sobą gdybym czegoś nie zmalowała i zmalowałam ją jednak na szaro.
Oczywiście uchwyty pałacowe absolutnie nie pasowały do mojej wizji więc też zostały wymienione.











Stanęło na tym,zapraszam do kąpieli :)



 Z lustrem troszkę się motałam,było w fazie prób bardziej pałacowe,piękne z Meble Vox ale w końcu stanęło na najprostszym IKEA Grundal. Zależało mi,żeby NIC oprócz "ludwiczka" nie było już w wersji pałacowej,stąd proste baterie,uchwyty. 
Jedyna "nieprostość" wieszak półka na ręczniki ale nie mogłam się jej oprzeć,jeszcze w przecenie,więc przygarnęłam...Myślałam jeszcze o uchwycie na papier w tym stylu ale stanęło(dosłownie,bo na podłodze) tez na IKEA Grundal. I na razie nie zmieniam.













Szafeczka nad wucetem oczywiście hand made,kochanie :) dziękuję :)
Plakat- jakby inaczej ...oczywiście paryskie klimaty a na dodatek,oczywiście za sprawą mojej zmienności,można go wymienić na inny ...jak tylko mi się znudzi :)


















 Brakowało mi tylko malusiego stoliczka,malusiego bo łazienka,to zaledwie 4,5mkw i zrobiliśmy a jakże, z podstawy od lampki i...deski do serów,oczywiście w kształcie ...Francji.Teraz mogę delektować się drineczkiem w kąpieli czy zwyczajnie odłożyć telefon czy coś innego :) czasem zabieram go też w inne miejsca :)








Koniec,mam nadzieję,że was nie zamęczyłam :) ale to z radości...
Aaaa nie! jeszcze pralka! gdzie jest pralka??? Pralka wyjechała na korytarz,za ścianką od łazienki,tam przeciągnięty jest prąd i woda.Oczywiście obudowana szafeczką w kolorze mojej ukochanej ostrężyny,przez nasze łapki ! :)





Pozdrawiam,teraz to już będzie koniec na dziś :)


































wtorek, 14 lipca 2015

Roboczo,duży szary kominek dla Pani Emilii.

Bez zbędnych słów. Kominkowa atrapa dla Pani Emilii. Drewno sosnowe,bejca ostrężyna,3 dekory.
Bardzo lubię ten kolor bejcy. Mój ulubiony :)






 

niedziela, 12 lipca 2015

Pozdrowienia w stylu marine :)

 Króciutko.
 Wróciło słonko,wyciągam z kątów moje durnostojki w stylu marine . Uważam,że  kominkowa atrapa to idealny element w pokoju na takie sezonowe wystawki.
 Lubicie ? Ja lubię :)









 

piątek, 10 lipca 2015

Pogoda+hortensje= JESIEŃ?????

Fatalnie się za oknem zrobiło. W centralnej Polsce mamy na termometrze aż 14 stopni,
rankiem było 12 :(
 Niefajnie i trzymajmy się tego,że to tylko chwilowe,bardzo chwilowe....
Pościnałam kwiaty balkonowej hortensji,niestety już przekwita. Wiem,że ogrodowe to dopiero startują z kwieciem,ale doniczkowe niestety nie. Nie wiem,czy dobrze zrobiłam,jak tak czytam,to różne "szkoły" na ten temat. Jedni czekają, na krzaczku jak uschnie,dopiero ścinają,inni ścinają i suszą,jeszcze inni suszą na strychach,w przewiewnych miejscach ale to po pierwsze trzeba mieć strych a po drugie kojarzy mi się chyba z ilością hurtową hortensji do suszenia.Chociaż kiedys koleżanka ów strych posiadająca suszyła nam hortensje w ten sposób ale nic ciekawego z tego nie wyszło bo nie wiem,czy wiecie ale nie każda odmiana hortensji się do suszenia nadaje. Tylko ponoć właśnie te duże kwiatostany co przebarwiają się przekwitając. Nasze się wtedy pomarszczyły,nawet przewiewny strych im  nie pomógł.
 Nie wiem,ja ścięłam kwiaty sztuk 4. Jeden duży i 3 mniejsze. Poszłam w szkołę mojej koleżanki która ścina do wazonów i zasychają jej w wodzie,cieszysz wówczas oko dłużej taką świeżą a potem zasuszoną...do znudzenia.Jednoznacznie,hortensja w wazonie sucha czy nie,jakoś kojarzy mi się ...jesiennie...
Zobaczymy.
Tak,czy siak,coś tam na balkonowym krzaczku jeszcze rozkwita.Jakie macie doświadczenia? Zakwitnie mi tam coś jeszcze tego lata? Zimował ktoś hortensje w donicach? Czy szans zero na przetrwanie mrozów i lepiej dać komuś do wysadzenia w ogrodzie? 
Jak robicie???



                                                       Pozdrawiam

czwartek, 9 lipca 2015

groszkowo mi dzisiaj :)

Tak bez słów,jakoś mi groszkowo :)




                                         Pozdrawiam

poniedziałek, 6 lipca 2015

Balkonowo mi :) nie ma się co tłumaczyć,wracam :)

Zaniedbałam bloga,przyznaje się bez bicia,ale też nic aż tak twórczego się u mnie nie działo...
Ale jestem,wrzucam troszkę balkonu,troszkę takich tam...
Przyznaje ,że wciągnął mnie FB i tam wrzucam coś częściej i regularniej.
Ale koniec gadania,parę fotek letnich,bo nareszcie mamy lato.
O małych balkonach blokowych pisano już dużo i często ale dla mnie co roku to wyzwanie,żeby choć na chwilkę można było usiąść z książką czy kawusią.Koniec gdybania,co by było gdyby miejsca przybyło,nie przybędzie a,że nie lubię marudzić,staram się cieszyć tym,co mam,postanowiłam wcisnąć krzesełka rozkładane,zważywszy na połączenie pogoda-miejsce,łatwe do usunięcia a jednocześnie w miarę wygodne do posiedzenia. Parawan z drzwi żaluzjowych,który stał kiedyś w kącie pokoju,potem w korytarzu,zacienia teraz kąt balkonowy,ponieważ na mojej południowo-zachodniej wystawie była i pięćdziesiąt parę stopni...
Potem zaczęło się wciskanie maleńkiego stoliczka,takiego choć na filiżankę i stanęło w końcu na pół-stoliczku "z gratów",prezentu od dobrej duszy,szczęśliwie posiadającej nieco więcej miejsca na swoim balkonie,z możliwością większego stoliczka.
To zapraszam :) Najpierw od kwietnia były bratki,pięknie kwitły bo wiosna była chłodna i długo nie zasychały..





Potem kwiatki się zmieniały i w sumie to trwa do dziś,bo ich umieralność w upale jest wysoka,pomimo podlewania dwa razy dziennie i osłony parsola oraz parawanu...












 Oliwka i oleander na szczęście uwielbiają upały,lawendula już przekwitła a pelargonie jakoś sobie radzą na razie ...



 Jednak od kilku dni na balkonie mieszka COŚ... więcej niebawem...





..... metamorfoza mojej łazienki,może kogoś zainspiruję 
Pozdrawiasy