poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Moja IKEA 2011 :) Ja tu urządzę :)


Tak jak niektóre z Was otrzymałam w tym roku propozycję od pewnego miłego Pana na przesłanie swojego zdjęcia do wydruku okładki katalogu IKEA 2010. Trudno było mi się zdecydować, ponieważ żadna ze mnie gwiazdeczka do pozowania, ale jak okazało się ,że niekoniecznie muszę to JA być na tej okładce, pstyryknęłam na szybko kilka zdjęć z pizzą i rękami moich dzieciaków w roli głównej (są w poprzednim poście) i ikeowymi produktami dokoła.
Po powrocie z urlopu katalog już czekał na mnie. Miło było zobaczyć swoje cztery kąty na okładce.
W moim mieście nie ma sklepu Ikea ale bywając w Poznaniu czy Wrocławiu lubię tam zaglądać od lat. Inspiruje mnie prostota i ciepło aranżowanych wnętrz, moje ulubione mabelki Leksvik i dlatego żałuję, że nie znalazłam nowych aranżacji z nimi w roli głównej. Bardzo spodobały mi sie jednak również komody z innej serii - Edland i Vallvik.


Kuchnie ikea ,oczywiście w bieli to od zawsze moje faworytki. Niepokonany Stat spędzał mi będzie sen z oczu jeszcze pewnie przez dlugi czas,bo do remontu daleko.Chociaż inne kuchnie też zapowiadają się całkiem ciekawie.


Lubię meble i tkaniny z Ikea za ich prostotę, pełną elegancji.Wnętrza te nie są typowo "żurnalowe" tutaj widać,że ludzie w nich mieszkanją, żyją, czytają książki, czy jedzą posiłki. Nie sztuką jest stworzenie katalogowego wnętrza w naszym mieszkaniu, sztuką jest tchnienie weń ciepła domowego ogniska, bo dom to nie przedmioty -  to ludzie, którzy w nim żyją, dobrze jednak jak Ci ludzie otoczeni są miłymi dla oka i funkcjonalności przedmiotami. Istotne dla wielu znaczenie mają też przystępne ceny.
Taka jest Ikea ...


Bardzo spodobała mi się funkcjonalność sofy Ektorp, możliwość jej rozłożenia do spania. To piękny mebel a w wielu małych "eM" salon często bywa sypialnią.


Jeżeli chodzi o dodatki,moją uwagę zwróciły nowe świeczniki Aryd w kolorze bieli, to mój ulubiony kolor dodatków a prezentowane świeczniki mają iście pałacowy wygląd.



Jeśli chodzi o sam katalog staram sie zrozumieć, że różnorodność produktów jest tak duża, że nie sposób wszystko w nim zmieścić, dlatego też ja byłabym za opcją katalogów może sezonowych, nie całorocznych.
Można by wymieniać i wymieniać, na co warto zwrócić uwagę w nowym katalogu i czego poszukać w sklepie, najlepiej poprostu się tam wybrać :)
Sama "buszując" po Ikea zawsze kupuję "surowe" rameczki, lusterka, wieszaki, które zamieniam potem na moje decoupagowe dzieła ....

5 komentarzy:

  1. Masz cudna okladke, ale bedzie pamiatka.
    Twoje prace deku z wykorzystaniam przedmiotow Ikea-rewelacja.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj, dziekuje za odwiedziny u mnie :)Pozwolisz ze tu Ci wyjasnie o co chodzi z deco na tkaninie.Ja uzywam medim do tkanin np http://www.artequipment.pl/index.php?p506,bezbarwne-medium-do-tkanin-do-decoupage-50-ml i wlasciwie gotowe.Nakladasz warstwe medium na tkanine,czekasz az wyschnie potem druga i nakladasz wydrukowany motyw i kolejna warstwa, po wyschnieciu prasujesz zelazkiem. To tez zalezy od drukarki czy wydruk sie rozmazuje czy nie, ja mam 2 atramentowki, na jednej wydruki mi sie rozmazuja a na drugiej nie, wiec to kwastia tuszu.Ja ostatnio bawie sie w drukowanie bezposrednio na tkanine :) fajna zabawa.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj. Znalazłam Twój blog i już zapisałam go do moich ulubionych, będę chętnie zaglądać do Ciebie i troszkę podglądać :))))
    W mojej rodzince sobota nie może się obejść bez pizzy własnej roboty.......Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. witam serdecznie bardzo sie ciesze i zapraszam zawsze kiedy tylko bedziesz miala ochote!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz,w wolnej chwili się z nim zapoznam :)