środa, 25 lutego 2015

Z miłości do szarości :)

Tak,dokładnie z tego powodu zmalowałam blacik mojego stolika jeszcze raz,poprzecierałam,dodałam napis(odbicie za pomoca nitro),polakierowałam i oto ci on.




Z tegoż samego powodu pomalowałam komodę,a może raczej szyfonierę.Zwał jak zwał,to jej kolejna transformacja.






Żadnych podkładów-primerów,przeczyszczona tylko papierem gr150,odtłuszczona nitro i zamalowana dwoma cienkimi warstwami akrylowej emalii Dulux. Nie polecam oczywiście tak delikatnego potraktowania w przypadku mebli intensywnie użytkowanych,ale moja komódka do takowych nie należy,więc...

Nie wiem,co jeszcze zmaluję w słynnym ostatnimi czasy kolorze GREY,ale kto wie,co można zrobic z miłości do ...szarości... :)

                                               Pozdrawiam :) 

7 komentarzy:

  1. Mnaim, pączka na noc się zachciało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie wyglada komódka i stół jest przepiękny,podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  3. I stolik i komódka wyszły pięknie. Tej drugiej nawet w tej szarości lepiej niż w poprzednim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. niesamowita przemiana! cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Alusia -blat stoły wyszedł świetnie, komódce tez nic nie brakuje. Chyba cie energia wiosenna rozpiera-pracujesz jak pszczółka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też lubię wszelkie szarości...:) Bardzo piękne transformacje:) Aha, pięknie robisz fotki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz,w wolnej chwili się z nim zapoznam :)